Doomscrolling

Czym charakteryzuje się doomscrolling?

Doomscrolling to stosunkowo nowe zjawisko behawioralne, które polega na kompulsywnym przeglądaniu mediów społecznościowych i portali informacyjnych w poszukiwaniu negatywnych wiadomości. Osoby dotknięte tym problemem spędzają wiele godzin dziennie na przewijaniu kolejnych stron, często tracąc poczucie czasu i zaniedbując inne ważne aktywności życiowe. Termin ten szczególnie zyskał na znaczeniu podczas globalnej pandemii COVID-19, kiedy ludzie masowo zaczęli poszukiwać informacji o rozwoju sytuacji epidemicznej. Zjawisko to charakteryzuje się specyficznym mechanizmem – im więcej negatywnych informacji dociera do użytkownika, tym silniejsza staje się potrzeba dalszego poszukiwania złych wiadomości. Porównuje się ten mechanizm do błędnego koła, w którym lęk napędza potrzebę wiedzy, a nowe informacje generują kolejne obawy.

Przyczyn doomscrollingu jest wiele, lęk przed niewiedzą i potrzeba kontroli nad sytuacją są jednymi z głównych czynników, które skłaniają do poszukiwania informacji, nawet tych negatywnych, w obawie przed pominięciem czegoś ważnego. Ludzie starają się uczyć na błędach innych, aby wiedzieć, jak reagować, kiedy przytrafi im się podobna sytuacja. Nie chcą przeoczyć ważnej wiadomości, stąd też poszukują jej na różnych platformach, forach, portalach, serwisach czy social mediach. Spędzają czas na przewijaniu każdej treści z osobna.

Należy wspomnieć, że tematy takie jak tragedie czy zagrożenie bezpieczeństwa budzą chęć „dowiedzenia się”. Bezpieczeństwo jest najważniejsze, dlatego osoby starają się ocenić, czy zaistniała sytuacja stanowi dla nich zagrożenie. Warto również zwrócić uwagę na rolę predyspozycji osobowościowych. Osoby z wysokim poziomem neurotyczności i tendencją do zamartwiania się są szczególnie narażone na rozwój problematycznego doomscrollingu.

Identyfikacja problematycznego doomscrollingu wymaga świadomości konkretnych sygnałów ostrzegawczych. Oto główne symptomy: spędzanie długich godzin na przeglądaniu i czytaniu wiadomości, potrzeba wielokrotnego sprawdzania wiadomości, czytanie wielu artykułów na ten sam temat, niekontrolowane koncentrowanie się na negatywnych artykułach, uczucie zdenerwowania lub smutku przez większość dnia po przeczytaniu wiadomości, zaniedbywanie obowiązków zawodowych, relacji międzyludzkich czy podstawowych potrzeb fizjologicznych na rzecz śledzenia wiadomości, trudności ze snem po przeczytaniu wiadomości.

Gwałtowny wzrost popularności doomscrollingu można przypisać kilku nakładającym się na siebie czynnikom społeczno-technologicznym. Przede wszystkim, rozwój smartfonów i mobilnego internetu sprawił, że dostęp do informacji stał się praktycznie nieograniczony. Algorytmy mediów społecznościowych wykorzystują zaawansowane mechanizmy uczenia maszynowego do analizowania zachowań użytkowników i dostarczania im treści, które z największym prawdopodobieństwem zatrzymają ich uwagę. Badania pokazują, że treści wzbudzające silne emocje, szczególnie te negatywne, generują nawet o 80% więcej interakcji niż neutralne informacje. Znaczącą rolę odegrały również globalne wydarzenia ostatnich lat – pandemia COVID-19, konflikty zbrojne, kryzysy ekonomiczne czy zmiany klimatyczne. W obliczu realnych zagrożeń, ludzie naturalnie poszukują informacji, które pomogą im zrozumieć sytuację i przygotować się na potencjalne zagrożenia.

Ludzie mają naturalną skłonność do zwracania większej uwagi na informacje negatywne niż pozytywne. Nasz mózg reaguje silniej na zagrożenia, niebezpieczeństwo i problemy. Negatywne informacje wywołują większą aktywność w ciałach migdałowatych i korze przedczołowej, które odpowiadają za emocje i podejmowanie decyzji. Media i platformy społecznościowe wykorzystują naszą skłonność do negatywnych wiadomości, bo przyciągają uwagę i zwiększają zaangażowanie. Algorytmy pokazują treści wywołujące silne emocje, a wiadomości katastroficzne lub sensacyjne generują więcej kliknięć, komentarzy i udostępnień. Nadużywanie telefonu, spędzanie czasu w sieci wpływa na nasze zdrowie fizyczne i psychiczne. Ogromne znaczenie ma też to, jakie treści w tym czasie konsumujemy.

Doomscrolling wpływa na obniżenie samopoczucia, potęguje lęk i niepokój. Może również powodować rozdrażnienie, osłabienie koncentracji, problemy ze snem. Szczególnie niepokojący jest fakt, że doomscrolling może prowadzić do powstania błędnego koła zaburzeń snu. Zmęczenie spowodowane niewystarczającą ilością odpoczynku zwiększa podatność na negatywne emocje i stres, co z kolei może prowadzić do jeszcze intensywniejszego poszukiwania niepokojących informacji. Problemy ze zdrowiem psychicznym w wyniku doomsurfingu: poważne zaburzenie depresyjne, uogólnione zaburzenie lękowe, zaburzenie obsesyjno-kompulsywne, zespół stresu pourazowego. Doomscrolling może stać się również poważnym uzależnieniem. Pętla aktywności w którą ludzie wchodzą po pewnym czasie staje się nawykiem, za którego sprawą osoba tworzy złudzenie bezpieczeństwa w ciężkiej sytuacji.

Doomscrolling może znacząco przyczyniać się do izolacji społecznej, zarówno bezpośrednio, jak i pośrednio. Osoba spędzająca godziny na doomscrollingu często ogranicza czas przeznaczony na spotkania z rodziną, przyjaciółmi. Nadmierne skupienie na negatywnych wiadomościach może prowadzić do zaniedbywania relacji offline. Ciągłe konsumowanie katastroficznych wiadomości zwiększa stres, lęk i poczucie bezradności. Osoby zestresowane lub przygnębione często wycofują się z kontaktów społecznych, bo unikają rozmów lub wydarzeń, które mogą wywołać kolejne negatywne emocje. Doomscrolling może powodować postrzeganie świata jako bardziej niebezpiecznego i ludzi jako mniej godnych zaufania. To z kolei prowadzi do ograniczenia interakcji społecznych, bo rośnie nieufność wobec otoczenia. Chroniczny doomscrolling może prowadzić do trwałego ograniczenia sieci społecznych i poczucia osamotnienia. Izolacja społeczna z kolei nasila stres i depresję, tworząc spiralę negatywnych skutków.

Skuteczne ograniczenie czasu spędzanego na scrollowaniu wymaga systematycznego i wieloaspektowego podejścia. Najbardziej efektywna jest metoda stopniowej redukcji, gdzie czas spędzany na przeglądaniu mediów jest zmniejszany o 15-20% tygodniowo. Taka zmiana pozwala mózgowi na adaptację i zmniejsza ryzyko wystąpienia objawów odstawiennych. Kluczowym elementem jest ustanowienie konkretnych ram czasowych dla konsumpcji mediów. Wyznaczyć sobie konkretne „okna informacyjne” (np. 15 minut rano i wieczorem), co pozwoli zredukować ilość czasu scrollowania, poprawi jakość przyswajanych informacji i zniweluje poziom lęku. W procesie ograniczania doomscrollingu niezwykle ważne jest znalezienie alternatywnych aktywności, które będą angażowały zarówno umysł, jak i ciało (aktywność fizyczna, medytacja lub rozwijanie różnych kreatywnych pasji, zainteresowań).

Aby powstrzymać dziecko przed doomscrollingiem, należy ustalić limit czasowy, w jakim może korzystać z określonych aplikacji każdego dnia. Większość głównych platform mediów społecznościowych pozwala na ustawienie dziennych limitów czasowych. Narzędzia kontroli rodzicielskiej mogą być skutecznym elementem w walce z doomscrollingiem. Zaawansowane systemy kontroli rodzicielskiej pozwalają na tworzenie szczegółowych harmonogramów dostępu do różnych typów treści. Świadomość tych wzorców może być pierwszym krokiem do wprowadzenia zdrowszych nawyków korzystania z mediów cyfrowych.

Autor: dr Wioleta Adamczyk-Bębas
 
Więcej nt. doomscrollingu w audycji:

Udostępnij post: